Wizyta w salonie to dopiero początek. To, jak dbasz o włosy pomiędzy wizytami, decyduje o tym, czy Twoja fryzura będzie wyglądać świetnie przez tygodnie. Zebraliśmy pięć zasad, które naprawdę robią różnicę.

1 Myj włosy odpowiednim szamponem

Nie każdy szampon jest dla Ciebie. Jeśli masz włosy farbowane, sięgnij po szampon bez sulfatów. Sulfaty skutecznie myją, ale jednocześnie wymywają kolor i przesuszają włosy. Szampon bez sulfatów jest delikatniejszy i pozwala kolorowi utrzymać się dłużej.

Ważna jest też częstotliwość. Codzienne mycie włosów to jeden z najczęstszych błędów. Dla większości osób wystarczy mycie co 2 do 3 dni. Jeśli Twoje włosy szybko się przełuszczają, spróbuj suchego szamponu pomiędzy myciem. Z czasem skóra głowy zacznie produkować mniej sebum i włosy będą świeże dłużej.

Pamiętaj też o temperaturze wody. Gorąca woda otwiera łuski włosa i wypłukuje kolor. Kończ mycie chłodniejszą wodą, a Twoje włosy będą bardziej błyszczące i gładkie.

2 Nie zapominaj o odżywce i masce

Odżywka po każdym myciu to obowiązek. Nakładaj ją od połowy długości w dół, omijając skórę głowy. Daj jej 2 do 3 minut, zanim spłuczesz. Ten krótki czas wystarczy, żeby włosy wchłonęły składniki odżywcze.

Raz w tygodniu zamień odżywkę na maskę regenerującą. Maska działa głębiej i dostarcza intensywne nawilżenie. Szczególnie polecamy ją osobom z włosami farbowanymi, rozjaśnianymi lub kędzierzawymi. Nasi stylistki chętnie podpowiedzą Ci konkretną markę dopasowaną do Twoich włosów.

Pełny poradnik w Twoim mailu za 30 sekund

Ten artykuł to skrót. PDF z konkretnymi produktami, harmonogramem i checklistą pielęgnacji czeka na Ciebie.

Zero spamu. Wypisz się jednym kliknięciem.

3 Chroń włosy przed ciepłem

Prostownica, lokówka, suszarka na pełnej mocy. Każde z tych narzędzi może pięknie wystylizować Twoje włosy, ale też je poważnie uszkodzić. Wysoka temperatura osłabia strukturę włosa, prowadzi do łamania się końcówek i utraty blasku.

Rozwiązanie jest proste: zawsze używaj sprayu z ochroną termiczną przed stylizacją. Nakładaj go na wilgotne włosy przed suszeniem lub na suche przed prostownicą. To jeden produkt, który naprawdę robi różnicę.

Jeśli możesz, pozwól włosom schnąć naturalnie choćby od czasu do czasu. Każdy dzień bez gorącego powietrza to dzień, w którym Twoje włosy odpoczywają i regenerują się.

4 Regularne wizyty w salonie

Nawet jeśli Twoja fryzura wygląda dobrze, regularne wizyty u fryzjera są kluczowe. Polecamy przyjeżdżać co 6 do 8 tygodni na podcięcie końcówek. Dlaczego? Bo rozdwojone końcówki rozprzestrzeniają się w górę włosa. Im dłużej czekasz, tym więcej trzeba obciąć.

Regularna wizyta to też okazja, żeby fryzjer ocenił stan Twoich włosów. Może potrzebują innej odżywki? Może warto zrobić zabieg regenerujący? Dobry stylista zauważy rzeczy, których Ty nie widzisz na co dzień.

Jeśli masz koloryzację, odświeżenie koloru co 6 do 10 tygodni pozwoli uniknąć widocznego odrostu i utrzymać intensywność barwy.

5 Pij wodę i jedz zdrowo

Włosy to odzwierciedlenie tego, co dzieje się wewnątrz Twojego organizmu. Nawodnienie jest podstawą. Jeśli pijesz za mało wody, Twoje włosy będą suche i matowe, niezależnie od tego, ile kosmetyków nałożysz z zewnątrz.

W diecie postaw na produkty bogate w biotynę (jajka, orzechy, awokado), żelazo (szpinak, czerwone mięso, soczewica) i kwasy omega 3 (łosoś, siemię lniane). Te składniki odżywcze wspierają wzrost włosów i ich ogólną kondycję.

To nie są magiczne rozwiązania, ale nawyki, które po kilku tygodniach przyniosą widoczne efekty. Twoje włosy będą mocniejsze, błyszczące i łatwiejsze w układaniu.

Podsumowanie

Pięć prostych zasad: odpowiedni szampon, regularna odżywka i maska, ochrona przed ciepłem, wizyty w salonie co 6 do 8 tygodni i zdrowa dieta. Żadna z nich nie wymaga dużo czasu ani pieniędzy, a razem naprawdę zmieniają stan Twoich włosów.

Jeśli masz pytania o pielęgnację dopasowaną do Twojego typu włosów, porozmawiaj z nami podczas następnej wizyty. Chętnie dobierzemy kosmetyki i zabiegi, które będą idealne dla Ciebie.

Czas na wizytę? Umów się online w kilka sekund.

Zarezerwuję wizytę